Nakład książki został wyczerpany. Zapraszam do lektury ciekawszych fragmentów!

 

Wstęp

Na przełomie lat 50. i 60. XX wieku wprowadzono na rynek amerykański i brytyjski tabletki antykoncepcyjne. Wkrótce rozpowszechniły się one na całym świecie wraz z hasłami wyzwolenia seksualnego i wolnej miłości. Tabletki antykoncepcyjne miały być cudownym sposobem na opanowanie ludzkiej płodności, który jednocześnie rozwiąże podnoszony problem przeludnienia świata. Wkrótce tabletki stały się popularnym „lekarstwem” na niemal wszystkie problemy zdrowotne kobiet w wieku reprodukcyjnym. Potem rozwinęły się w kierunku środków o działaniu wczesnoporonnym. W ten sposób naturalna płodność, zamiast być leczona czy odpowiedzialnie przeżywana, stała się wrogiem i jest niszczona, nawet nieodwracalnie.

W tym samym czasie prawodawstwo wielu krajów dopuściło wykonywanie aborcji z różnych przyczyn. Jako pierwsze liberalizację przepisów aborcyjnych przeprowadziły państwa w bloku ZSRR (1955). Następnie prawo do aborcji wprowadzono w Wielkiej Brytanii (1967), Francji (1974) i poszczególnych stanach USA (1968-1973). Dostęp do aborcji niemal na życzenie dotyczy obecnie ok. 2/3 ludności świata. Powszechna możliwość aborcji wcale nie rozwiązuje społecznych problemów, na które powołują się zwolennicy „pro choice”. Bez cienia wątpliwości można stwierdzić, że wręcz je pogłębia i przyspiesza.

W dniu 25 lipca 1978 roku urodziło się pierwsze dziecko poczęte metodą in vitro. W zamierzeniach twórców miał być to sposób na pokonanie niepłodności spowodowanej niedrożnością jajowodów. Dziś jest to szeroko rozwinięty sposób „leczenia” większości problemów powodujących niepłodność. Często lekarze nie są nawet zainteresowani poszukiwaniem przyczyny niepłodności, skoro szybkie rozwiązanie wydaje się być na wyciągnięcie ręki.

W opozycji do przedstawionej medycyny reprodukcyjnej stoi naturalna medycyna prokreacyjna, czyli tradycyjna praktyka medyczna, ale od kilkudziesięciu lat porzucona przez większość lekarzy. Jej częścią jest naprotechnologia, czyli nowoczesne wsparcie naturalnej prokreacji (Natural Procreative Technology, NaProTECHNOLOGY®). Jest to zastrzeżona nazwa własna zorganizowanej opieki nad płodnością, zapoczątkowanej przez prof. Thomasa W. Hilgersa w latach 70. XX wieku w Omaha (USA).

Początki naprotechnologii wiążą się z najbardziej kwestionowanym dokumentem papieskim, jakim jest encyklika Humanae vitae wydana przez papieża Pawła VI 25 lipca 1968 roku. Hilgers, jako student medycyny na Uniwersytecie w Minnesocie, spodziewał się akceptacji Kościoła katolickiego dla antykoncepcji. Encyklika Humanae vitae wskazała mu jednak nowy punkt widzenia. Hilgers zrozumiał, że Kościół chce chronić nierozerwalną więź istniejącą pomiędzy wyrażaniem miłości i przekazywaniem życia ludzkiego. Szczególnym wezwaniem encykliki, które odczytał jako skierowane bezpośrednio do siebie, były wskazania pastoralne. Papież zwracał się tam bezpośrednio do ludzi nauki oraz lekarzy i służby medycznej.

Od lat 70. ubiegłego wieku Hilgers stoi w opozycji do tzw. medycyny rozrodu, która w dużej mierze opiera się na antykoncepcji, aborcji oraz sztucznym zapłodnieniu. Korzysta przy tym z publikowanych badań klinicznych i sam takie prowadzi. Rozwija nurt medycyny, która wspiera płodność i szuka jej zrozumienia, jak również pomaga przezwyciężyć niepłodność. Widząc tragiczne skutki rozwoju medycyny bez etyki, Hilgers proponuje podejście do płodności ludzkiej przeciwne do sztucznego, opresyjnego i niszczącego. Jego podejście jest naturalne, wspomagające i leczące, wypływające z wizji medycyny, która szuka przyczyn zaburzenia i je eliminuje. Dobrze oddaje to nazwa Natural Procreative Technology, w sprzeciwieństwie do powszechnego w głównym nurcie Artificial Reproductive Technology.

Szczegółową definicję naprotechnologii podaje R. Mirkes, bioetyk pracująca w Instytucie Pawła VI w Omaha: „Naprotechnologia jest to rozwijająca się nauka o zdrowiu kobiet, będąca zespołem medycznych i chirurgicznych interwencji promujących zdrowie ginekologiczne. Odrzuca techniki reprodukcyjne zastępujące akt małżeński oraz środki antykoncepcyjne używane w celach terapeutycznych lub przeciwpoczęciowych. Po pierwsze, jest troską o zdrowie reprodukcyjne, która raczej towarzyszy i optymalizuje naturalny system prokreacyjny, niż go usuwa lub/i blokuje. Pozwala kobiecie zachować jej ginekologiczne zdrowie oraz pomaga parom zrozumieć i uszanować pełną psychosomatyczną prawdę o ich płodności. Po drugie, jest medycyną ginekologiczno-położniczą, która właściwie ocenia i skutecznie leczy większość zaburzeń (na poziomie hormonalnym lub anatomicznym) mogących powodować niepłodność lub poronienie. Po trzecie, promuje znajomość płodności, która pozwala unikać lub osiągać poczęcie dziecka w sposób odpowiadający integralnemu znaczeniu ich małżeńskiej jedności”.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s